Strona:PL Z bratniej niwy.djvu/65

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Śniegowe igły,
Po lesie po niwie
Wciąż szuka gorliwie;
Przez śnieżne zamiecie
Po śniegu brnie —
— „Gdzież rośnie to kwiecie,
„Gdzie pyta, gdzie?

Ojciec Niebieski
Siał ręką z góry
Gwiazdeczki białe
Na śnieżne chmury, —
Gdy spojrzał z wyżyny
W głąb serca dzieciny,
Gwiazdeczek srebrzystych
Wziął garstkę w dłoń
I z chmurek śnieżystych
Wiał na jej skroń.

— „Lećcie wy chmurek
„Obłocznych dziatki,
„Zmieńcie się w dole
„Na wonne kwiatki;
„Niech lecąc pod nogi
„Maleńkiej niebogi,
„Te barwne dzwoneczki —
„Ten niebios dar