Strona:PL Z bratniej niwy.djvu/125

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


MODLITWA DO ŚW. ANTONIEGO.

Patronie wszelkich zgub, nie gniewaj się o święty,
Krótko wyłuszczę rzecz, wszak wiem, żeś jest zajęty.
Wszak wiem, że gdyby to, com uznał za stracone
Było mi z twoich rąk nanowo znów zwrócone.
(Głowę traciłem wciąż, a serce ileż razy?)
Sporobyś do mnie miał za kłopot ten urazy.
Jedno mi przecie wróć, o resztę już nie stoję.
Radości naraz dreszcz przebiega serce moje,
Gdy wspomnień przędę nić, mój smutek się rozprasza
I duszy mojej mrok rozjaśnia światło dzienne,
Patronie, błagam cię, o ty ucieczko nasza,
Jedno mi tylko wróć: — młodości dni wiosenne.