Strona:PL Z bratniej niwy.djvu/115

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Z TEGOŻ ZBIORKU.

Gdym z matką niegdyś śpiewał gorzkie żale
O Twem męczeństwie, Nazareński Chryste,
Ból serce dziecka targał nieustannie,
A z ócz wyciskał często łzy rzęsiste.

Do łona matka tuliła swe dziecię
I moją tkliwość głośno wychwalała,
A szepcąc do mnie pocieszenia słowa,
Sama łzą gorzką oczy swe zraszała.

Gdy duch mój przejrzał, odtąd przed oczyma
Stawałeś, Panie, na Twej chwały szczycie,
A symbol wieczny Twego odkupienia
Radosne wzniecał serca mego bicie.