Strona:PL Z bratniej niwy.djvu/113

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Z TEGOŻ ZBIORKU.

W zapasach z nędzą, podczas wizyi sennych
Nieraz ci złoto sieją szczodre nieba,
Lecz za to złoto, które zbierasz we śnie,
Świat ci i kromki nie da swego chleba.

Gdyś upośledzon od przyrody, bracie,
Miłości szukać, co ci za ochota,
Albowiem łacno ktoś pochwycić może
Największą stawkę z twoich szal żywota.