Strona:PL Wyspiański - Legenda.djvu/88

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
WANDA

Rączo, raźniej się ruchaj;
pokryć okrawce skóry,
przy biodrach węzły zwiąż.

ŁOPUCH
(zawiązuje a podpatruje jej zachowanie).
WANDA
(uderzając dłonią w hełm)
(do Śmiecha)

Gęślarzu, kłobuk, tenci mam,
co blachą kuty cały złotą,
ze złotemi na uszy skrzydłami.

ŚMIECH

Ten jest sam,
co woda wyrzuciła
na piachy, pod skałami,
w czas utopu;
ino jest ciężki dźwigać chłopu.

WANDA

Nie czuję nic ciężaru.

ŚMIECH

Takowe noszą ci rycerni,
co na chybkiej żeglują łodzi;
tak ci się rycerz Krak okrywał,
gdy zbór na wiec zwoływał,
i bywało nad nami przewodzi.