Strona:PL Wyspiański - Bolesław Śmiały.djvu/64

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

iżeś dziewek używał gwoli
na Rusi, tam, — ty kumie
śmiertelny, — wstyd nas spoli.
Nademnie sądem wstajesz,
żeś nadział na twe czoło
mosiężny krąg. — Udajesz!

KRÓL

Wziąć ją! — wziąć ją — na koło.

(straż wywiedła niewiastę).
3. NIEWIERNA ŻONA
(pod strażą).

SCENA 11.   Posądzona jestem nieprawie
przez twą rękę władyki, zbójecką,
przez twą rękę niemiecką,
że mnie nie chcesz wysłuchać łaskawie.
Jabym dla cię znalazła ogniki,
coby nowych łun dały twej twarzy,
żebyś zaznał, — co czują orliki,
gdy im łup się lubieżny nadarzy;
żebyś zaznał, gdybyś ty był śmiały,
czem jest lubość i chuć rozpalona;
żebyś gorzał, jak płomień wspaniały
w mej miłości, żem jest cudza żona,
gdybym z tobą śmiejąca szła w łoże.

KRÓL

Sznurem wlec ją sieniami po dworze!

(daje znak, kładąc berło, że sądy zakończył).
RYCERSTWO
(powstaje z ław).