Strona:PL Wybór poezyi Mieczysława Romanowskiego. T. 2.djvu/015

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Jednak umknąć nie zdołałem;
Krew mi, panie, śćmiła oczy,
Horda na mnie wnet poskoczy,
Zranionego z konia wzięto,
Ręce sznurem mi ściśnięto,
I kazano ruszać przodem; —
Tak my w jasyr szli pochodem!