Strona:PL Wybór poezyi Mieczysława Romanowskiego. T. 1.djvu/127

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


GDZIE SIĘ ŚWIAT ZACZYNA.

I pytała raz dziecina:
— Matko! gdzie się świat zaczyna?
— Cyt, uklęknij, dziecię moje,
Złóż pokornie rączek dwoje,
Módl się! Niech ta myśl odleci.
Patrz! nad nami niebo świeci. —
Uwierzyła jej dziecina,
Że się w niebie świat zaczyna.

Przyszły lata, dziecię rośnie:
Już w młodzieńca jarej wiośnie,
Wieje waży, myślą mierzy,
Ale jeszcze matce wierzy.
Ach! lecz ktoś mu rzekł niebacznie:
— Świat się w twojem sercu zacznie.

Kto w wstające wczuł się zorze
Ponad łąki, wody, gaje,
Ten zrozumieć tylko może,
Co to za świat w sercu wstaje!