Strona:PL Wybór poezyi Mieczysława Romanowskiego. T. 1.djvu/041

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Trzecia... myśl rwie się, o wyrzec trudno!
Ja bym chciał całą harmonię sfer
Schwycić na strunę! Tonami ludno
Tak płynąc w nocy krainą cudną —
Myślom i gwiazdom nadając ster.

A z tych strun jeden, jak jedno życie,
Spłynąłby do was serdeczny śpiew;
Zbudzoną przeszłość i gromów bicie,
Miłość, tęsknotę i wianków wicie,
Owiałby pokój odwiecznych stref.


1855.