Strona:PL Wujek-Biblia to jest księgi Starego i Nowego Testamentu 1923.djvu/0494

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


zowią Adar, a majętność ich aby rozszarpali.

14.A summa listów ta była, aby wszystkie krainy wiedziały a nagotowały się na dzień przerzeczony.

15.Spieszyli się posłowie, których było posłano, aby rozkazanie królewskie wypełnili. I natychmiast w Susan przybito wyrok, gdy król i Aman biesiadowali: a wszyscy Żydowie, którzy byli w mieście, płakali.


Rozdział IV.

Żałoba Mardocheuszowa i innych Żydów, Mardocheusz wskazał do Esther, aby szła i prosiła króla za Żydy: ona pierwéj odmawiała a potem złożyła post Żydom przez trzy dni i przez trzy nocy.


Co gdy usłyszał Mardocheusz, rozdarł szaty swe i oblókł się w wór, posypawszy głowę popiołem, i na ulicy wpośród miasta krzyczał wielkim głosem, okazując gorzkość serca swego,

2.I z tym krzykiem aż do drzwi pałacu idąc; bo się nie godziło obleczonemu w wór wniść na dwór królewski.

3.Po wszystkich téż krainach, miasteczkach i miejscach, do których okrutny wyrok królewski był przyszedł, była niezmierna żałość u Żydów, post, krzyk i płacz, i wiele ich miasto pościeli woru i popiołu używało.

4.I weszły panny służebne Esther i rzezańcy i oznajmili jéj: co usłyszawszy zlękła się i posłała szatę, aby go, zdjąwszy wór, ubrali: któréj przyjąć nie chciał.

5.I zawoławszy Athach rzezańca, którego jéj był król dał za służebnika, rozkazała mu, aby szedł do Mardocheusza a dowiedział się od niego, przeczby to czynił.

6.I wyszedłszy Athach, szedł do Mardocheusza stojącego na ulicy miejskiéj przede drzwiami pałacu.

7.Który mu powiedział wszystko, co się działo, jako Aman obiecał, że miał wnieść śrebro do skarbów królewskich na Żydów wytracenie.

8.I kopiją téż wyroku, który był przybit w Susan, dał mu, aby królowéj ukazał i napominał ją, aby weszła do króla i prosiła go za ludem swoim.

9.Wróciwszy się Athach, powiedział Esther wszystko, co był Mardocheusz rzekł.

10.Która mu odpowiedziała i kazała, żeby powiedział Mardocheuszowi:

11.Wszyscy służebnicy królewscy i wszystkie krainy, które pod mocą jego są, wiedzą, iż jeźliby chocia mężczyzna choć białagłowa, nie będąc wezwani, do sieni wewnętrznéj królewskiéj wszedł, bez żadnéj odwłoki ma być zabit, chybaby król laskę złotą k niemu ściągnął na znak łaski, tóżby tak mógł żyw zostać. Jakóż tedy ja mam wniść do króla, któram już trzydzieści dni nie jest wezwana do niego?

12.Co gdy usłyszał Mardocheusz,

13.Zasię wskazał do Esther, mówiąc: Nie mniemaj, abyś tylko duszę twoję wyzwoliła mimo wszystkie Żydy, iżeś jest w domu królewskim;

14.Bo jeźli teraz milczeć będziesz, innym sposobem będą wybawieni Żydzi: a ty i dom ojca twego zginiecie. A kto wie, jeźliś nie dlatego dostąpiła królestwa, abyś na taki czas zgotowana była?

15.Znowu Esther do Mardocheusza te słowa wskazała:

16.Idź a zbierz wszystkie Żydy, które w Susan najdziesz, a módlcie się za mną: nie jedzcie ani pijcie przez trzy dni i przez trzy nocy: a ja takież będę się pościć z służebnicami swemi, a tedy wnidę do króla, czyniąc przeciw prawu, nie będąc wezwana i wydając się na śmierć i niebezpieczność.

17.Szedł tedy Mardocheusz i uczynił wszystko, co mu była Esther rozkazała.


Rozdział V.

Esther weszła do króla, łaskę znalazła, prosi króla do siebie na gody z Amanem, na zajutrz takież, Aman srog Mardocheuszowi.


A trzeciego dnia oblekła się Esther w ubiór królewski i stanęła w sieni domu królewskiego, która była wewnątrz przeciw pokojowi królewskiemu; a on siedział na stolicy swéj w sali sądowéj w pałacu przeciwko drzwiom domu.

2.I gdy ujrzał Esther królową stojącą, spodobała się oczom jego i wyciągnął ku niej laskę złotą, którą