Strona:PL Wujek-Biblia to jest księgi Starego i Nowego Testamentu 1923.djvu/0478

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


syn Jozue, przełożony nad Maspha, miarę wtórą przeciw wstępowaniu ku mocniejszemu rogu.

20.Po nim na górze budował Baruch, syn Zachajów, miarę wtórą od kąta aż do wrót domu Eliasyba, kapłana wielkiego.

21.Po nim budował Merymoth, syn Uryasza, syna Hakkus, miarę wtórą ode drzwi domu Eliasyb, póki się rozciągał dom Eliasyb.

22.A po nim budowali kapłani, mężowie z pól Jordanu.

23.A po nim budował Benjamin i Hasub przeciw domowi swemu: a po nim budował Azaryasz, syn Maasyasza, syna Ananiasza, naprzeciw domowi swemu.

24.Po nim budował Bennuj, syn Henadad, miarę wtóra od domu Azaryaszowego aż do zatoczenia i aż do kąta.

25.Phalel, syn Ozyego, budował przeciw zatoczeniu i wieży, która wychodzi z wyższego domu królewskiego, to jest, w sieni ciemnice: po nim Phadaja, syn Phatos.

26.A Nathynejczycy mieszkali w Ophel aż naprzeciw bramie wodnéj na wschód słońca i wieży, która wychodziła.

27.Po nim budowali Thekuithczycy miarę wtórą naprzeciwko, od wieże wielkiéj i wychodzącéj aż do muru kościelnego.

28.A wzgórę od bramy końskiéj budowali kapłani, każdy przeciw domowi swemu.

29.Po nich budował Sadok, syn Emmer, przeciw domowi swemu: a po nim budował Semeja, syn Secheniaszów, stróż bramy wschodniéj.

30.Po nim budował Hanania, syn Selemiaszów, i Hanun, syn Seleph szósty, miarę wtórą: po nim budował Mosollam, syn Barachiaszów, przeciwko skarbnicy swojéj.

31.Po nim budował Melchiasz, syn złotniczy, aż do domu Nathynejczyków i wiotesz przedających, przeciw bramie sądowéj i aż do sale narożnéj.

32.A między salą narożną w bramie trzody budowali złotnicy i kupcy.


Rozdział IV.

Chcąc zabronić budowania Jeruzalem okoliczni narodowie, przekazali im: ale Żydowie jedną ręką budują, a drugą miecz trzymają.


I stało się, gdy usłyszał Sanaballat, żeśmy budowali mur, rozgniewał się bardzo, a wzruszywszy się nazbyt, naigrawał Żydy.

2.I mówił przed bracią swą i przed zgromadzeniem Samarytanów: Co Żydowie niedołężni działają? Izali im dopuszczą narodowie? Izali będą ofiarować i za jeden dzień dokonają? Aza będą mogli nabudować kamienia z gromad prochu, które zgorzało?

3.Ale i Tobiasz Ammonitczyk bliski jego, mówił: Niechaj budują! Jeźli przyjdzie liszka, przeskoczy mur ich kamienny.

4.Usłysz, Boże nasz! żeśmy się stali wzgardzonymi, obróć urąganie na głowę ich, a daj je na wzgardę w ziemi niewoli.

5.Nie pokrywaj nieprawości ich, a grzech ich niechaj przed tobą zgładzon nie będzie: że się naśmiewali z budujących.

6.A tak budowaliśmy mur i złączyliśmy wszystek aż do połowice, i pobudziło się serce ludu ku robieniu.

7.I stało się, gdy usłyszał Sanaballat i Tobiasz i Arabczycy i Ammonitczycy i Azotczycy, że była wyrównana blizna muru Jeruzalem, a że się poczynały rozwaliny zawierać, rozgniewali się nazbyt.

8.I zgromadzili się wszyscy pospołu, aby jechali i walczyli na Jeruzalem i zasadzili się na zdradzie.

9.I modliliśmy się do Boga naszego i postawiliśmy straż na murze we dnie i w nocy przeciwko nim.

10.I rzekł Judas: Zwątlała siła noszącego, a ziemie jest bardzo wiele, i my nie będziem mogli budować muru.

11.I rzekli nieprzyjaciele nasi: Niechaj nie wiedzą, i niech im tajno będzie, aż przyjdziemy wpośród ich i pobijemy je i uczyniemy, że przestanie robota.

12.I stało się, gdy Żydowie przychodzili, którzy mieszkali podle nich, i opowiadali nam dziesięćkroć ze wszystkich miejsc, z których byli przyszli do nas: