Strona:PL Wilk, psy i ludzie. W puszczy (Dygasiński).djvu/7

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


umie sobie radzić z ruchliwym, zmiennym materyałem subtelniejszej psychologii. Gdzie nie można zastosować prawideł, obowiązujących przyrodę, gdzie trzeba odgadywać za pomocą intuicyi pobudki postępowania natur złożonych, głębszych, wykwintniejszych, tam traci Dygasiński pewność ręki.
Rodzaj jego umysłowości i kierunek myśli zamknął jego twórczość artystyczną w ramach tematów, że się tak wyrażę, grubszych. Zwierzę i człowiek, nie wyrzeźbiony przez cywilizacyę, odpowiadają najlepiej talentowi Dygasińskiego. I tylko w tych granicach stworzył on dzieła znakomite, które złożą się kiedyś dla niego na pomnik niespożyty.
Przechodząc od nowel i powieści Dygasińskiego, osnutych na tle stosunków cywilizowanych, do obrazków ze świata zwierzęcego i chłopskiego, doznaje się bardzo przyjemnego wrażenia. Jego ludzie, ubrani w surdut, posługujący się językiem wykształconym, wyglądają, jak manekiny, poruszane to w tę, to w ową stronę, stosownie do potrzeby jakiejś formułki, ale jego Bartki, Wojtki, Kuby, jego psy, wilki, zające i jastrzębie — żyją, sprawiają pełne złudzenie. Na gruncie cywilizacyi skrajny pesymista, pozbywa się Dygasiński pomiędzy chłopami i zwierzętami posępności i umie się nawet szczerze, z zadowoleniem rozśmiać. Czuć, że znajduje się tu w swoim żywiole, że zna doskonale i kocha ciemnych Bartków i przebiegłych mieszkańców lasu.
Podmiotowy, ilekroć maluje ludzi wytworniejszych, staje się przedmiotowym i spokojnym obserwatorem, kiedy wstępuje do boru, na bagna, na pola...