Strona:PL Wedekind - Przebudzenie się wiosny.djvu/039

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


tygodni przesuwałem się koło tych drzwi, jak koło bramy piekielnej. Dziś widzę, że są uchylone. Za żadne skarby świata — za nic, o, za nic nie dałbym się powstrzymać! — Stoję na środku pokoju — otwieram dziennik — przerzucam karty... a przez ten cały czas. . Dreszcz mnie przejmuje. —

MELCHJOR.

...przez ten cały czas?

MAURYCY.

Przez ten cały czas czuję za plecami uchylone drzwi. Jakim sposobem wyszedłem... jak udało mi się zejść ze schodów, nie wiem doprawdy sam.

JAŚ RILOW.

Czy Ernest Rebel dostanie też promocję?

MAURYCY.

O z pewnością, Jasiu, z pewnością! — Ernest dostanie także promocję.

ROBERT.

Chyba się mylisz. Nie licząc oślej ławki jest nas razem z tobą i Reblem sześćdziesięciu i jeden, a w klasie na górze mieści się tylko sześćdziesięciu.