Strona:PL Wassermann Jakób - Ewa.djvu/288

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Wiem teraz także jak się obracają członki ciała w stawach, jak krąg wyrasta w kręgu, mięsień oplata mięsień, jak rośnie tkanka, pulsują arlerje i mózg funkcjonuje. Mogę otworzyć ten mechanizm i sięgnąć weń, co mnie przejmuje dreszczem. To jest wyrównanie. Składam u ciemnej bramy bytu opłatę za świetlne sfery.
Niedawno miałem widzenie: Pani stałaś obok mnie przy zwłokach młodzieńca i kazałaś mi wyciąć serce, które przetrwało potrosze śmierć ciała i drgnęło pod moim nożem.
To tylko chciałem donieść i całą sprawę skończyłem.
Joanna przesiedziała nad tym listem całą noc i do późnego ranka. Wicher marcowy szalał za oknami. Nazajutrz miała opuścić na zawsze śliczny swój pokoik panieński, o białem, jedwabnem obiciu i biało lakierowanych meblach. Atoli dziś już był w jej oczach odarły z uroku i splondrowany.

7.

Na czerwonych aksamitnych kanapkach restauracji leżeli zabici i ranni. Wniesiono ich tu naprędce, a krzątali się kolo nich ratujący. Przez rozwarte drzwi płynęła lodowata fala powietrza i śniegu. Z ulicy dolatały jeszcze odosobnione strzały, przebiegali konni, wychynął patrol wojskowy i zniknął.
Goście stali zrozpaczeni przy oknach. Kelner, Niemiec powiedział:
— Brzeg Newy obstawiono armatami.
Jakiś pan we futrze wszedł spiesznie i oświadczył:
— Kronsztad w płomieniach.
W jednej ze sal przeznaczonych na zebrania, w zamkniętem gronie biesiadowało świetne towarzystwo zaproszone przez generała Tuszkowa, jednego z przyja-