Strona:PL Władysław Bełza - Dla polskich dzieci.djvu/279

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


A więc dobrze! Pójdziem razem,
Pójdziem szukać tego słowa!
Może zagrzmi tym wyrazem,
Przestrzeń niebios lazurowa?

Może toń jeziora drżąca,
W nocną je wyśpiewa ciszę?
Może gwiazdka spadająca,
Na powietrzu je wypisze?

Może w głuchej gdzie dąbrowie,
Szepnie je „macierzy-duszka“,
Lub własnego ci dopowie,
Przyspieszony puls serduszka.


Dla polskich dzieci page0106.jpg