Strona:PL Władysław Bełza - Dla polskich dzieci.djvu/128

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


PRZY KSIĄŻECZCE

Zosia panienką jest już nielada,
Wie nawet, jak się literki składa,
Do stu bez myłki liczyć już umie,
I najtrudniejszy wierszyk rozumie.

Jakże serdecznie tej uczoności,
Młodsza Marynia siostrze zazdrości!
Lecz zazdrość, Maniu, to brzydka wada,
Trzeba się uczyć, to trudna rada!


Dla polskich dzieci page0128.jpg