Strona:PL Trolopp - Tajemnice Londynu.djvu/659

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


młodości w więzieniu, jak słynny Kasper Hauzer, zupełnie jednak żyła odosobniona. Zdradziecko i nie bez celu rozciągnięto zasłonę przed jéj wzrokiem. Ukrywano przed nią starannie wszystko o czém kobiéta wiedzieć powinna.
A odkąd ustała ta tyrania, od czasu jak powieszono jéj ojca, Zuzanna nagle rzucona w najzupełniejszą nędzę, wśród niczém niewzruszonego Londynu, jak widzieliśmy, zasypiała w otrętwiałéj rozpaczy. Biédna dziewica, dla walczenia z nędzą, nie miała ani religii, która pociesza, ani uczucia honoru, które nas niekiedy utrzymuje. Nie znała nawet wyrazu religia, bo ojciec jeéj żyd na pozór, a w rzeczy saméj niedowiarek jak wielu chrześcijan, strzegł się wychować ją w wiadomości tego co podnosi i ukształca serce.
Nauczono ją tańczyć, śpiéwać, ubiérać się.
Od najmłodszych lat zawiązano jéj oczy, aby zostawszy kobiétą, mogła nie wiedząc o tém, upaść bez wstydu i śmiałą nogą deptać po drodze hańby.
Biédna dziewica byłą ofiarą cierpliwego i zgrozą przejmującego wyrachowania. W podobnéj szkole byłoby się ukształciło na potwory wiele kobiét, które świat ubóstwia, wiele aniołów bu-