Strona:PL Trolopp - Tajemnice Londynu.djvu/595

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


któż ostatnie moje westchnienie zaniesie Edwardowi?
I sparaliżowana padła obok siostry, kładąc głowę na jéj łonie i ostatnią wydając skargę:
— O Boże! cóżeśmy uczyniły, że taką śmiercią umierać musimy!
I już się nie ruszyła.
— Stefanie! mój Stefanie! przemówiła Anna, okalając pięknémi ramionami białą szyję śpiącéj siostry; jakże Bóg jest dobry i jak my jesteśmy szczęśliwe!...