Strona:PL Trolopp - Tajemnice Londynu.djvu/474

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Z twojéj strony, kochana lady, jest to nieszczęściem, nie zaś błędem. Chciéj wierzyć, że jestem więcéj jak zawsze twoim pokornym sługą.

Fryderyk“

List ten pochodził od Jego Królewskiéj Wysokości, Fryderyka Brunświckiego, księcia Yorku i Albany, hrabiego Ulster, etc. etc.

Lady Joanna B***, ładna, trzydziesto-letnia kobiéta, złożyła ten piérwszy list głębokie wydając westchnienie i otworzyła drugi, który brzmiał w tych słowach:

„Milady!

„Znając zaszczytny charakter Jego Królewskiéj Wysokości, Jego wyłączne stanowisko i krok jakiegośmy się względem niego dopuścili, spodziewamy się, że pani odbierzesz dziś rano dwadzieścia tysięcy funtów w bankowych biletach.
„Racz Jaśnie Wielmożna Pani włożyć tę summę do fiakra stojącego w téj chwili przed bramą twego domu i każ się zawieźć sama przed „kościół Śgo Pawła. Jeżeli się pani o godzinę spóźnisz, klejnot będzie w drodze do Brighton, a bardzo nam trudno będzie, milady, wrócić go