Strona:PL Trolopp - Tajemnice Londynu.djvu/225

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


I.
CZYNY I OBROTY BOB-LANTERNA.

Wyszedłszy z domu Edwarda i spółki, Bob-Lantern udał się ku cyrkułowi Saint-Giles. Ten poczciwy i godny chłopak, spiesząc popychał małych dzieciaków i sękowatémi łokciami uderzał w piersi kobiét; ale gdy spotkał jakiego dżentlmena, ostrożnie usuwał się z drogi. Taki jest rycerski zwyczaj tych poczciwych ludzi w Londynie.
Bob-Lantern przemijał domy i przerzynał mgłę z taką zręcznością, na jaką odrażające jego kształty i zwykle odrętwiałe poruszenia, nie zdawały się zezwalać. Wkrótce przebył przestrzeń oddzielającą Cornhill od błotnistego labiryntu, który nosi nazwę Saint-Giles, i wstą-