Strona:PL Trolopp - Tajemnice Londynu.djvu/18

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


zusowie w okazałych pojazdach ze wzruszeniami niepowrotnie już postradanemi! a to prawo starszeństwa z potwornémi nadużyciami, rodzaj anomalii w obyczajach narodu, którego każdy obywatel namiętnie kocha swe dzieci, a wydziedzicza je mimo woli! nasze młode dziewice, nasze żony wychowane w takiéj skromności i przyzwoitości, zbyt częste ofiary naszych społecznych przesądów! nasze opieki, krwawa plaga, którą samolubne prawodawstwo nadaje pełnoletniemu człowiekowi moc uciskania małoletniego co niema podpory! Nasze fabryki, w których silny ze słabego, bogaty z ubogiego wydobywa materyę ożywioną nielitościwym przemysłem! nasi majtkowi, mieszkańcy Tamizy, zawsze wojujący z naszą lądową ludnością, którą tak mocno nienawidzą! i nasi kupcy z City z ich stanowczémi pomysłami i stanowczémi spółkami! i Irlandczycy, paryowie naszego miasta, skazani na najprzykrzejsze prace, Irlandczycy! których sama nazwa obraża Anglików! Zapomnęż o tym Londynie podziemnym i nocnym, z jego