Strona:PL Tarnowski-Szkice helweckie i Talia.djvu/183

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


PAMIĘCI JURGENSA



Choć w ciemni cytadeli śmierć twa tajemnicą,
Którą zna tylko szatan, co cię dręczy w ciszy,
Ale iskry coś skrzesał śród młodzieży, świecą,
Co posiałeś – to schodzi – duch twój się dosłyszy!...
Choć jak o Łukasińskim nie wiedzą potomni
Jak umarł – Bóg wie tylko – (a kto przeciw Bogu?)
Młodzież polska, czem dla niej byłeś, nie zapomni,
Mieczem ryć będzie imię twe u świątyń progu!...


∗             ∗

O! bo trudniejsza odwaga cywilna
Niźli wojskowa! Z nią na rusztowanie
Idzie się prędzej, niż na rozstrzelanie
Żołnierz bohater! Bo męczennik w ciszy
Każdą swą chwilą walczy – i wspomaga
Walczących! I on jest jak wielka waga,
W której odwaga waży się z zasługą,
Żelazną dłonią trzymana tak długo,