Strona:PL Tarnowski-Szkice helweckie i Talia.djvu/167

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


praw harmonii wiekuistej, pierwsze rozdarcie bolesne na wieki! następnie pierwszy, rozkoszy pełen pocałunek Adama i Ewy w raju, a za niemi pocałunki wszystkich kochanków całego świata, co świat chwilowo w raj zmieniają. – – Pocałunek Erosa i Psychy nieśmiertelny, i Brutusa dany „swej matce!” Ifigenii i Oresta, i pocałunek Morfeusza, gdy obejmując usypia istotę, próżno chcącą go widzieć, bo ledwo oczy otworzy. – niknie. I wspomniałem pocałunek śmierci, który kończy komedyę życia, i pocałunek Judasza we wszystkich odcieniach jego! Poczęty na licu Zbawiciela – na licu Polski skończony! – A dalej pocałunek Medei – i pocałunek Almanzora serdeczny! – Ohydnym jest, gdy się zmysłowość przymiesza do pocałunku. –

Bogowie zazdrościli pierwszemu pocałunkowi kochanków, a choćby ostatniemu Romea i Julii, i pocałunkom przyjaźni bratnim, których echo w niebiesiech się kończy. – Muzyka jest nieustająca powodzią pocałunków – jak harmonia sfer ładu – bytu miłości! – Prostota jest siłą pocałunku, jak u owej niewiasty, co dotknęła z wiarą szaty Zbawiciela – jak pocałunek u stóp krzyża ustami cichej zakonnicy złożony. – Fala całuje łódź, kołyszącą pocałunki dwojga ludzi szczęśliwych, w noc Neapolitańską…. Pocałunki grających dzwonów, wichrów burzy, fal morza, są jedną harmonia życia – z pocałunków chmur rodzi się