Strona:PL Tarnowski-Szkice helweckie i Talia.djvu/106

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


strofie. – – Tu znowu malarstwo przywodzi nam na myśl pietę z XIV wieku przez Grivelli, pierwiastkowej szkoły włoskiej – tak rozdzierającej boleści nie widzieliśmy w żadnym religijnym obrazie [1]). – Prawda w podobnym stopniu podziwialiśmy ją raz, w fresku Kaulbacha [2] Izis, będącej dla nas najpiękniejszym, najgłębiej przemyślanym z całego berlińskiego Troppenhausu. Oto smętna i miłościwa bogini Egipska, pełna tej ciszy, jaką oniemiały w wiekach wszystkie mumie i sfinksy, w jakiej płaczą skamieniałe Etiopy w ciemnicach piramid swoich…. Matka milczenia i miłości, będąca uszlachetnieniem duchownem Wenery i zidealizowaniem Cerery, a poniekąd śmiemy rzec, przeczuciem madonny, stoi uniesiona na tle jasnego błękitu. – Szata jej o cudownych fałdach falistych kilkoma rzutami mistrzowskiego ołówka stworzona, powiewa i szumieć zda się. Z starą rogatą lirą na klasycznej głowie, a z krzyżem (!) i dwoma pierwiosnkami w jednym reku, na drugiem trzyma śliczne, wypieszczone dziecię, krew z mlekiem, promieniejące szczęściem dziecinnem, z pulchnym uśmiechem, paluszkiem w buzi i rączką na matce samolubnie rozpartą – obok niej z odwrotnej strony stoi syn pierworodny, o ludzkim kształcie, ale z nałożoną sobie psią głową, według mitu starego. – On także stoi

  1. Londyn, własność prywatna(lorda Ward).
  2. Przypis własny Wikiźródeł Patrz artykuły Wilhelm von Kaulbach na niemieckiej Wikipedii i Wilhelm von Kaulbach na angielskiej Wikipedii.