Strona:PL Sue - Żyd wieczny tułacz.djvu/969

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

śmierci. Ryś ryknął przeraźliwie, upadając całem ciałem na księcia... przesz sekundę, gdy trwał jego okropny skon, widać było tylko pomieszaną, konwulsyjnie drgającą masę Czarnych członków i krwią zbroczonych białych sukien... nareszcie podniósł się Dżalma, zbladły, skrwawiony i raniony, a stanąwszy, wsparł nogę na trupie rysia... i trzymając w ręku bukiet Adrjanny, rzucił na nią wzrok pełen, bezgranicznej miłości.
Wtedy i Adrjanina uczuła opuszczające ją siły, gdyż nadludzka tylko odwaga dodała jej mocy, by pozostać świadkiem tego przerażającego widowiska.