Strona:PL Stanisław Wyspiański-Noc listopadowa.djvu/053

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


W. KSIĄŻE

To miłość, — ura!
Pocałuj, —

JOANNA

Ha —

W. KSIĄŻE

Pocałuj.

JOANNA

Cyt...

W. KSIĄŻE

To nic. — —

JOANNA

Co to? — po oknach śwista — zgrzyt —
zgrzyt szyb, — brzęk, — szept, — ktoś jęczy, —
czy kto łka — ?

W. KSIĄŻE

To wiatr północny dmie. —

JOANNA

Wichr wyje.

W. KSIĄŻE

W oczach łza, —
ty płaczesz, łza miłośna, — lubość, ty poddana,
ty kochanka, — miłośna ty. —

JOANNA

Ja obłąkana, —
ty mój. — — ty mój. — — Kto jęczy tam na dworze?
Kto z wichrem goni tam? Kto klnie? — Przeklina —
może —
ciebie i mnie. —