Strona:PL Stanisław Ignacy Witkiewicz-Teatr.djvu/82

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


sztuk inny jest między poczęciem a wykonaniem stosunek, inaczej rozłożone są momenty inwencji i technicznego jej przeprowadzenia. W malarstwie i poezji najwięcej dzieje się stosunkowo w samej pracy, mniej w pisaniu muzyki, jakkolwiek, i tu możliwe są różne transformacje i udoskonalenia początkowo mglistych koncepcyj. Najmniej tego powinno być w teatrze, o ile właśnie teatr nie ma być tylko nędzną kopją rzeczywistości. W tym wypadku »przeżywania« mogą oddać znakomite usługi, jakkolwiek wziąwszy pod uwagę wypadek, że sztuka dobrze idzie, i że dana osoba popełnia w niej dwa morderstwa i jest skazana na śmierć — niewiadomo, jakiego trzeba tytana, lub tytanicy, któraby, przypuśćmy, 300 razy przeżywając to wszystko, nie dostała jakiej ciężkiej psychozy, lub poprostu obłędu. Według nas, psychologja bohatera wraz z jego słowami, powinna być tylko środkiem pomocniczym dla aktora, mającego nie udać go, tylko stworzyć rolę według własnej twórczej intuicji. Aktor wychodzący na scenę musi być podobny do malarza, który tak obmyślił wszystkie szczegóły i ma tak pewną rękę, że wykonanie obrazu jest dla niego tylko mechanicznem zasmarowaniem pewnych płaszczyzn. Oczywiście w malarstwie wypadek taki jest prawie niemożliwy; w sztuce aktorskiej prawie że tak powinnaby się twórczość odbywać i jest to w przybliżeniu zupełnie wykonalne. Nie mówimy tu oczywiście o małych nieuniknionych odchyleniach. Aktor powinien tak trzymać siebie w ręku, jak wirtuoz muzyczny. Z tą tylko różnicą, że ma daleko większe pole twórczości, w granicach jednak tożsamości danego utworu samego ze sobą, — o co powinien postarać się reżyser. Każdy bowiem utwór taki, podobnie jak poemat, ma pewną tylko, ograniczoną ilość interpretacyj, poza których granicą przestaje być tem, czem został przez autora stworzony. Miary jednak objektywnej na