Strona:PL Stanisław Ignacy Witkiewicz-Teatr.djvu/127

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


stji jest sprowadzeniem działania dzieł Sztuki do wywoływania czysto zmysłowej przyjemności. Czemże różni się w takim razie rozkosz pożarcia bifszteka, od kontemplacji obrazu Giotta? Tu pomoże nam pojęcie Formy, czyli konstrukcji. Jeden przyjemny element zmysłowy nie jest dziełem Sztuki — jest niem kompozycja czyli konstrukcja i to zarówno elementów zmysłowych przyjemnych, czy nieprzyjemnych, jest niem bezpośrednio pojmowana jedność w wielości, dająca spotęgowane poczucie jedności osobowości widzowi i słuchaczowi, jak i artyście w chwili tworzenia. Wartość dzieła Sztuki nie polega na tem, na ile ono jest wiernem odbiciem jakiejkolwiek rzeczywistości, tylko na niedającej się do niczego sprowadzić jego konstrukcyjnej jedności. Z tego punktu widzenia materjał jest obojętny, oczywiście o ile nie wyłazi on, jako taki na plan pierwszy i nie każe przeżywać widzowi jakichś świństw życiowych, czy też życiowych wzniosłości jako takich.
Sztuka teatralna w Czystej Formie jest czemś samem w sobie, ze sobą tożsamem i w tem znaczeniu absolutnem, mimo, że dla ocenienia jej wartości niema i być nie może objektywnego kryterjum. Artyści grający w sztuce takiej, odpowiednio przez reżysera-twórcę na równi z autorem stworzonej, nie udają gorzej, lub lepiej, jakichś przypuszczalnych ludzi, tylko tworzą swoje role w ogólnej całości stawania się na scenie, składającego się z formalnie złączonych działań, wypowiedzeń i obrazów, mogących być powiązanemi, zależnie od kompozycyjnych wymagań, w jaknajbardziej, z punktu widzenia życia i sensu, fantastyczny sposób.
Autor wcale nie jest według mnie główną osobą, a reżyser i aktory odtwórcami jego pomysłu. On daje coś, podobnego do libretta, które daje literat kompozytorowi. Porównanie między wykonawcami muzycz-