Strona:PL Stanisław Brzozowski - Legenda Młodej Polski.djvu/482

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


suwa się tajemniczość nieokreślona: nie wiadomo, czem jest świat, wiadomo, że nie jest niczem określonem. Przeciwko każdemu tak wysuwa się cały aparat rozumowań, zmierzający do rozprawienia go w jakiemś „wydaje się“, „być może“. Cały świat staje się takiem „być może“. „Być może“ staje się cała nasza działalność. Mistycyzm nieokreśloności to jest nieustanna  koalicya wszystkich niespójnych sił duszy przeciwko wszelkiemu aktowi woli, jest to dyalektyka chaosu. Gdy jakakolwiek forma woli i działania wydobywa się na powierzchnię, zwracają się przeciwko niej wszystkie nieobjęte przez nią, bierne pierwiastki naszej istoty. I na tem nieustannem zawieszaniu duszy między możliwościami zasadza się tu cała tajemnica. Wobec każdego określenia życia, wobec każdej czynnej postawy mistycyzm nieokreśloności występuje ze swoim „świat może być czemś nieskończenie innem, niż przypuszczasz, niż zakładasz to w swoim czynie“. I to wieczne „coś innego“, wiecznie nieokreślone, rozpławiające w sobie wszelką konkretność zadania, metody, pracy — nazywa się dzisiaj tajemniczością istnienia. W poezyi Tadeusza Micińskiego zarysowuje się ten proces niezmiernie wypukłe właśnie dlatego, że istnieją w tej poezyi pierwiastki, dążące w kierunku woli, prometeistycznego stanu duszy, że cała twórczość poety jest coraz beznadziejniejszem zmaganiem się tego rzetelnego duchowego pierwiastku z chaotycznem rozpławieniem duszy. Miciński usiłował walczyć o swe własne ludzkie ja, usiłował je ująć, jak nagi miecz, znaleźć siebie, oprzeć się na sobie, lecz w momencie, gdy stawała przed nim rzeczywista, określona prawda, żal mu się robiło wszystkich innych sposobów, istnienia, płakał mu na dnie duszy jakiś tęczowy cień, zamiast