Strona:PL Sofoklesa Tragedye (Morawski).djvu/472

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


EDYP.

Widzą nas obu — i ta myśl im w głowie,
Iż skrzywdzon czynem, chcę pomścić się w słowie.

KREON.

Nie stłumię gniewu, lecz porwę z tej ziemie,
       875 Choć sam tu jestem a lat dźwigam brzemię!

EDYP.

       876—886 O ja nieszczęsny!

CHÓR.

Skąd woli masz, skąd tyle sił,
Byś o tym czynie śnił?

KREON.

Spełnię go.

CHÓR.

Wtedy nie czciłbym już grodu.

KREON.

W cnej sprawie mały wszak zmoże potężnych.

EDYP.

Czy słyszeliście?

CHÓR.

Tego nie dokona,
Klnę się na Zeusa.

KREON.

Nie ty, Zeus wie o tem.

CHÓR.

Czyż to nie gwałtem?