Strona:PL Sofokles - Antygona (Kaszewski).djvu/11

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została skorygowana.

    dem: Antygona, Elektra, Trachinki, Król Edyp, Ajaks, Filoktet i Edyp w Kolonie.
    Dwadzieścia razy otrzymał za swe sztuki pierwszą nagrodę, w innych wypadkach (we współzawodnictwie z Eschylosem, a potem z trzecim wielkim tragikiem greckim, Eurypidesem) — drugą. Z początku tworzył, podobnie jak Eschylos, tetralogie; później atoli występował tylko z tragedyami pojedyńczemi, w jednej sztuce całość pomysłu zamykając. Wprowadził na scenę trzeciego aktora, ażeby módz rozwinąć szerzej dyalog. Chórowi, który u Eschylosa nadzwyczaj jeszcze wielkie i ważne zajmował miejsce, Sofokles naznaczył rolę szczuplejszą, rolę widza, nieuwikłanego w namiętności, targające sercami bohaterów, wypowiadającego oględnie swoje zdanie o ich postępowaniu.
    Przedstawienie plastyczne stanu duszy osób, występujących w tragedyj, zajmowało go najbardziej. Pojęcie Konieczności, Przeznaczenia, zakorzenione w umysłach greckich, utrzymał i on, ale nie zaniedbał także motywowania wewnętrznego, wykazując skutki namiętności ludzkich. Uczynił on tragedyę (jak ktoś się wyraził) zwierciadłem, odbijającem dzieje namiętnościami wzburzonego serca, które na boskie i ludzkie prawo się targa; dał zarazem poznać nicość wielkości ziemskiej wobec niepożytej potęgi niebian.
    Zharmonizowanie poszczególnych części tragedyi (osnowy, sytuacyj, dyalogu, chóru) doprowadził Sofokles do szczytu doskonałości, do mistrzostwa. „Doskonałość tę — jak powiada głęboki znawca literatury greckiej, Bernhardy — zawdzięczał on nie tylko nadzwyczajnemu talentowi i artystycznej pracy, lecz takie rzadkiemu zbiegowi okoliczności; należy on bowiem do owej małej liczby poetów, którym danem było rozwinąć wielkie zdolności na trwałym gruncie, w niezamąconem szczęściu, rozkoszując się całą błogością tworzenia. Młodość jego otarła się o blaski wojen perskich; wiek męski przypadł na rosnącą wciąż potęgę Aten; widział okres rozkwitu i w pewnem oddaleniu — upadek państwa i nie tylko obracał się w kole najwyborowszego towarzystwa i najoświeceńszych umysłów, ale brał także bezpośredni udział w pełni wykształcenia literackiego i sztuki plastycznej, co wywołały wybujanie poezyi, a potem wytworzenie prozy i samowiedzy krytycznej. Tu się zjednoczyły wszystkie podniety działalności twórczej; bogactwa życia zewnętrznego i rozwoju indy-