Strona:PL Schulz - Sanatorium pod klepsydrą.djvu/229

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


szukając ślepą twarzą ciepłego rozporu, wejścia do tego snu głębokiego, aż znajdują czułymi ustami pypkę snu, zaufaną sutkę pełną słodkiego zapomnienia.

Sanatorium pod klepsydr05-32.png

A ci, którzy w łóżkach swych pochwycili sen, już

227