Strona:PL Puszkin Aleksander - Eugeniusz Oniegin.djvu/74

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

Wyborne miejsce to dla zwierzeń:
Tam wręczasz listy śród tych sal!
O wy, szanowni, cni mężowie,
Proszę przysłuchać się mej mowie:
Tutaj usłużność moją znać;
Ja wam przestrogę chciałbym dać!
I wy, o mamy, śpiące może, —
Śledźcie swych córek każdy krok,
Wspomóżcie binoklami wzrok, —
Ach, bo inaczej... O, broń Boże!...
Ja to dlatego piszę wam,
Że dawno już nie grzeszę sam!


XXX.

Ach, na zabawy, na widziadła,
Jam dużo życia stracił już, —
Gdyby moralność nie upadła,
Nie wyrzekłbym się świata burz!...
Lubię ja młodość, szał i tłumy,
Wymyślne stroje, blaski, szumy,
Damy w koronkach, w tiulu mgłach,
Lubię ich nóżki, — tylko, ach!
Czyliż się znajdą w Rosyi całej
Trzy pary zgrabnych damskich nóg?..
Długom pamiętać jeno mógł
Dwie nóżki!... Smutny i zbolały,
Ja wciąż je pomnę... nawet w śnie
One to dręczą serce me...