Strona:PL Puszkin Aleksander - Eugeniusz Oniegin.djvu/44

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

macz ma zwykle pracę trojaką: twórczą, krytyczną i mięszaną twórczo-krytyczną. Ilekroć język przekładowy jest ekonomiczniejszy (oszczędniejszy w ilości sylab) od języka oryginału, zachodzi potrzeba pracy twórczej, t. j. dotwarzania pewnych szczegółów wiernie według ducha oryginału, czyli wcielania się w obrazy, myśli i uczucia poety celem właściwego ich rozwinięcia. Ilekroć język oryginału jest krótszy (ilościowo), miast zaznaczonej wyżej potrzeby zapełnienia pozostałego miejsca, zachodzi konieczność dla zachowania miary wiersza, wyrzucenia niektórych mniej ważnych i mniej charakterystycznych szczegółów obrazu, czyli uczynienia umiejętnie wyboru krytycznego. Wreszcie krępujące warunki mowy wiązanej nakazują w olbrzymiej ilości wypadków

zastępowanie wyrażeń oryginału obrazami synonimicznymi (symbolami tamtych, omówieniami analogicznemi); trafny dobór tych synonimów wymaga zarazem twórczości i krytycyzmu[1]).

  1. Jak trudnem jest we wszystkich wypadkach odnalezienie trafnego synonimu, niech wskaże okoliczność, że poeta tej miary, co Gomulicki, tłómacząc ustęp z VI. pieśni »Oniegina«, myśl Leńskiego, pocieszającego się, że na grób jego przyjdzie ukochana, mimowoli oddał w następujący sposób:
    Co mi tam!
    Nie będę w grobie leżał sam!