Strona:PL Przybyszewski-Z cyklu wigilii.djvu/031

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    dzie i nigdzie, o światło bez cienia, o istności ponad wszystkie nieskończeń bezgranicza.

    PL Przybyszewski-Z cyklu wigilii (Stanisław Wyspiański) strona 31.jpg

    Dniu mój, me słońce, światło me, kędyż Cię szukać?
    Och jasna moja, święta kochanko, o serce mej duszy! czoło Twe oplatam czarnem kwieciem mej tęsknoty, otulam Cię w głuche opony burz mego życia, sypię na Twą jasną główkę gwiaździsty deszcz złotych wspomnień dziecinnych...
    Cudzołożnico!