Strona:PL Poezye Brunona hrabi Kicińskiego tom V.djvu/271

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
IV.


Kropla po kropli stałém spadaniem
I najtwardszy głaz rozkruszy,
Może tak zdołam stałém kochaniem
Przełamać opór twéj duszy.





V.


Nad dziarnisty brzeg morza jeszcze raz powrócę,
I piosenkę przyjemną jeszcze raz zanucę,
A może zdołam zmiękczyć swoją Galateję,
Miłoto dobroczynną zachować nadzieję.





VI.


Czcząc wieszczów pochwał nieodmawiaj nam,
Za śpiew nagrodę brał Apollo sam,
Z słusznej nagrody wynika kieł
Wznoszący ludzi do świetnych dzieł.