Strona:PL P. J. Szafarzyka słowiański narodopis.djvu/209

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została przepisana.

    Goro wysoka!
    Każde grono po węborze,
    Każdy kierzek po gąsiorze.



    3.

    CHorwackie przyspiéwki.

    (Z Rabskiéj diecezyi)

    Kiedym na placu siedziała,
    Ładnąćżem się wydawała.
    Czarne oczy, białe lica,
    Oj siedziałam jak różyca.

    Teraz pójdę sobie
    W sadek zielutińki
    Patrzyć w méj żałobie
    Na róż innych wdzięki,

    Myślałamcić długo
    Kochać, o mój Boże;
    Ale teraz widzę,
    Że to być nie może.

    Miałamcić miłego,
    Nie umiałam kochać;
    Bym go teraz miała,
    Umiałaćbym kochać.

    Ledwo żem do góry
    Wyrastać poczęła,
    A już serce moje
    Żałość ogarnęła.