Strona:PL Ołtarzyk polski katolickiego nabożeństwa.djvu/262

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została przepisana.


    Co się na ziemi znajduje,
    Co nad ziemię wylatuje,
    Co w rzekach i w morzu pływa,
    Niechaj tę pieśń ze mną śpiewa:
    Boże kocham Cię! i t.d.

    Ile trawek się rachuje
    Ile liścia się znajduje,
    Tyle pragnę mieć języka,
    Którym niech serce wykrzyka:
    Boże kocham Cię! itd.

    Dusza, ciało, wszystkie siły,
    Ciebie tylko ulubiły,
    I co we mnie się znajduje,
    Miłościa się Twą krępuje,
    Boże kocham Cię! itd.

    Rozum, wolę, zmysły, chęci,
    Sławę, honor i co nęci;
    Z sercać wszystko to daruję,
    Wieczném prawém zapisuję,
    Boże kocham Cię! itd.

    Wszystkie tchnienia i stąpienia,
    Znaczą miłości pragnienia:
    Ilekroć mój puls uderza,
    Miłością się twą wymierza,
    Boże kocham Cię! itd.

    Choć się oczy zamykają,
    Snu potrzby zażywają;
    Dusza, serce, chęci czują,
    Ustawicznie wykrzykują:
    Boże kocham Cię! itd.

    Myśli, mowy, wszystkie sprawy,
    I roboty i zabawy,
    Gdziekolwiek się ja obrócę,
    Zawsze śpiewam, zawsze nucę:
    Boże kocham Cię! itd.

    Jeźli mnie chcesz słuchać Panie,
    O to tylko me wołanie:
    Weźmij co jest światowego,
    A daj mi siebie samego,
    Boże kocham Cię! itd.

    Weź już świecie, co jest twego,
    Weźmij co jest pieszczonego;
    Nic mnie już nie kontentuje,
    Tylko kiedy wyśpiewuję:
    Boże kocham Cię! itd.

    Ani mnie Twa marność ziewdzie,
    Ani od Boga odwiedze,
    Cale światu już dziękuję,
    Sobie szczerze wyśpiewuję:
    Boże kocham Cię! itd.

    Żaden smutek, doległości,
    Nie odmienią méj miłości,
    Kłopot i prześladowanie
    Tylko wzmocnią me kochanie,
    Boże kocham Cię! itd.

    Niech się i piekło natęży,
    Miłości méj nie zwycięży,
    Nikomu już nie hołduję,
    Bo w tych słowach tryumfuję:
    Boże kocham Cię! itd.

    Niech się ze mną, co chce stanie,
    Choć Ty mnie opuścisz Panie,
    Choć wszystko złe na mnie padnie,
    Wołać będę nieustannie:
    Boże kocham Cię! itd.


    Boże w dobroci nigdy nie przebrany!
    Żadnym językiem niewypowiedziany;
    Ty jesteś godzien wszelakiéj miłości;
    Poszanowania, chwały, uczciwości.

    Ciebie chcę, pragnę i ważę samego,
    Nad wszystkie dobra Tyś u serca mego
    Najwyższe dobro, Tyś w najwyższéj cenie,
    Sam jeden u mnie nad wszystko stworzenie.

    Choćby śmnie nigdy za grzechy mój Panie!
    Nie karał, przecież żałowałbym za nie: