Strona:PL Ołtarzyk polski katolickiego nabożeństwa.djvu/228

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


III. Uważ, człowieku, że śmierć jest chwilą, od któréj zależy twa wieczność. Leży człowiek już blizki skonania, a tém samém blizki jednéj z dwóch wieczności, i los jego ostateczny zależy od ostatecznego tchnienia jego, po którém wnet dusza jego albo zbawiona, albo potępiona będzie na wieki. O chwilo najważniejsza, od któréj zależy wieczność nagrody albo wieczność kary, wieczność zawsze szczęśliwa albo zawsze nieszczęśliwa, wieczność opływająca we wszelkie dobro albo pełna wszelkiego złego, wieczność chwały i wesela albo męki i utrapienia, wieczność Nieba albo wieczność piekła. To jest, że jeżeli w onéj chwili się zbawisz, ustaną na zawsze troski twoje i będziesz błogosławionym i szczęśliwym na wieki; jeżeli się potępisz, będziesz na wieki nieszczęśliwym i pogrążonym w boleściach, smutkach i rozpaczy. W śmierci poznasz co znaczą: Niebo, piekło, grzech, Bóg obrażony, prawo jego wzgardzone, grzechy w spowiedzi zatajone, krzywda niewynagrodzona, rzecz cudza nie oddana. Biada mi, rzecze konający: za chwilę mam stanąć przed Bogiem, a kto wie: jaki mię wyrok tam czeka! Gdzie pójdę! do Nieba czy do piekła? Będę li się weselił z Aniołami, czyli téż gorzał z djabłami? Będę li synem Bożym, czy niewolnikiem szatana? Niestety! za chwilę już się to pokaże! a gdzie będę zaraz po śmierci, tam będę na wieki. Ach, za parę godzin, za parę minut co się ze mną stanie? Co się ze mną stanie, jeźli nie naprawię tego zgorszenia, jeźli nie zwrócę téj rzeczy cudzéj, téj sławy wydartéj, jeźli nie odpuszczę z serca mym nieprzyjaciołom, jeźli nakoniec dobrze się nie wyspowiadam? — Ach, wtedy nawet tysiąc razy nienawidzić będziesz dni grzechów twoich, dni rozkoszy nieprawych, i dni zemsty twojéj. Ale to wszystko będzie już za późno, i już bez pożytku, bo będzie jedynie skutkiem trwogi i przerażenia bez miłości Bożéj. — Ach, Panie i Boże mój! oto już od téj chwili nawracam się fo Ciebie, nie czekając śmierci: od téj chwili Cię kocham i rzucam się w objęcie miłosierdzia Twego i w tém objęciu żyć i umrzeć pragnę. O Maryo, Matko łaski, Matko miłosierdzia, Ty mię broń od nieprzyjaciela, i przyjmij w godzinę śmierci!