Strona:PL Morzkowska Wśród kąkolu.djvu/25

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Hafner stał ciągle za nim aż póki Gruszka, nie mogąc dłużéj wytrzymać, odwrócił się nagle i zmierzył go wzrokiem.
Przez chwilę patrzyli na siebie oko w oko. Z jednéj strony była brutalna siła, z drugiéj gniew słuszny, podżegany obrazą praw najświętszych, jakby naprzeciw siebie stanęło zwierzę i człowiek; ale wbrew temu co być powinno, zwierzę miało nad człowiekiem przewagę, mogło narzucić mu swą wolę lub pozbawić chleba a czując to dobrze, naigrawało się ze swéj ofiary.