Strona:PL Morris - Wieści z nikąd.pdf/334

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ich idealizować, robiłabym to przynajmniej z niektórymi ludźmi tamtej epoki. Ale sądzę, że czasami ludzie za mało dbają o dzieje przeszłości, zanadto skłonni do powierzania ich takim starym uczonym jak Hammond. Któż może wiedzieć? chociaż jesteśmy szczęśliwi; czasy mogą uledz zmianie; możemy poczuć popęd ku zmianie, a wiele rzeczy może wydać się za cudownych na to, aby się im oprzeć, zbyt podniecających, aby się ich nie chwycić; jeżeli nie będziemy wiedzieć, że stanowią one jedynie fazy tego, co było dawniej; a co było zgubne i wstrętne.
Gdyśmy schodzili ku łodziom, odezwała się znowu:
— Nie dla mnie samej, mój przyjacielu; będę kiedyś mieć dzieci; przed śmiercią może nawet wiele dzieci — taką mam nadzieję. A chociaż rzecz jasna, nie mogę narzucać im żadnej specyalnej wiedzy, to jednak, mój przyjacielu, nie podobna mi nie myśleć, że tak jak mogą być do mnie podobne ciałem, tak samo mogą przekazać mi pewien sposób myślenia; to znaczy pewną część mnie samej, część nie stanowiącą przelotnego usposobienia, lecz stan stały, stworzony przez otaczające mnie sprawy i zdarzenia.
— Cóż o tem myślisz?
Jednego byłem pewien, mianowicie, że jej piękność i uprzejmość razem z chciwością wiedzy, zniewalały mnie myśleć jak ona, gdy starała się usil-