Strona:PL Milton - Raj utracony.djvu/21

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Do uporczywej bitwy wprowadziła
Nieprzeliczone hufce zbrojnych duchów,
Gardzących śmiało Jego panowaniem,
Wolących moje; Jego wszechpotędze
Przeciwstawiając inną, i w tak długo
Wątpliwych losów bitwie w polach Nieba
Wstrząsły tron Jego. Cóż znaczy przegrana?
Nie wszystko znikło: trwa niezwyciężona
Wola, pragnienie zemsty i nienawiść
Nigdy niezgasła; trwa męstwo, co nigdy
Ani się podda, ani nie ustąpi,
I wszystko, czego pokonać niemożna.
Tej chwały nigdy Jego złość, ni siła
Ze mnie nie wydrze: schylać się, o łaskę,
Prosić na klęczkach, wielbić władzę tego,
Którego państwo, tą ręką wstrząśnięte,
Drżało w posadach, to byłoby hańbą
Nikczemną, wstydem, gorszym od upadku!
Kiedy wyrokiem losu nie możemy
Stracić natury naszej, siły boskiej,
A doświadczeniem świeżem nauczeni,
W walce nie gorsi, przezornością więksi,
Możemy z lepszą nadzieją zwycięstwa,
Jawnie, podstępem, a nieprzejednanie
Wojnę prowadzić z naszym wielkim wrogiem,
Co tryumfuje teraz, i w nadmiarze
Radości, rządząc sam, ciemięży Niebo.«
Tak się odezwał Anioł przeniewierczy,
Głośno chełpiący się, choć bólem zdjęty
I bezgraniczną rozpaczą miotany.