Strona:PL Milton - Raj utracony.djvu/12

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ły i nie przyjęły w naszym języku; rymy możnaby darować Rejowi, ale nie pisarzowi współczesnemu z Krasickim, Naruszewiczem, Niemcewiczem, Trembeckim. Dmochowski pisze i rymuje gładziej, ale próżny sobie wysiłek zadaje, bo Milton nie rymuje wcale, i najmocniej się przeciw rymowanej poezyi zastrzega. Przyjęty przez obu tych tłómaczów wiersz trzynastozgłoskowy zadaleko oddala się od dziesięciozgłoskowego oryginału, inny ton, patetyczny, nadaje, i zmusza tłómaczów do amplifikacyi, — w których ginie zwięzłość i prostota, cechujące Miltona.
Milton nie lubił rymów, i w przedmowie tłómaczy swoim czytelnikom, że piękność mowy wiązanej polega głównie na rytmie, którym się posługiwali starożytni poeci, podczas gdy rym jest naleciałością wieków barbarzyńskich. Jest to oczywiście przesada: języki nowoczesne nie mają bogactwa iloczasu, cechującego języki starożytne, a rym w poezyi utwierdził swoje panowanie — jako ozdoba; ale rytm pozostał zawsze główną cechą mowy wiązanej, kością pacierzową wiersza.
Mimo, że język polski, pod względem urozmaicenia akcentu, należy do najuboż-