Strona:PL May - Matuzalem.djvu/179

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


usunąć znajdującą się jeszcze w nim ilość trucizny. Dlatego Degenfeld radził swoim towarzyszom w mechaniczny sposób doprowadzić się do wymiotów. To jednakże nie wystarczało, albowiem opjum dostało się już do krwi. Medykamentów, jak kofeiny oraz innych, nie było. Naraz Matuzalem wpadł na świetny pomysł:
— Mijnheer, pański tornister musi nas uratować! — zawołał do Holendra.
Mijn ransden? — zapytał zdumiony mijneer — Czy chce go pan zjeść jako lekarstwo?
— Nie, nie chodzi mi o sam tornister, lecz o jego zawartość. Rozmaite zioła, które pan posiada, zawierają mniej lub więcej garbników. Jeśli je dobrze wygotujemy i wypijemy następnie, wówczas alkaloidy opjum (morfina) zmienią się w sole krystaliczne. To szczęście, że pan zabrał ze sobą wódkę. Użyjemy jej jako materjału palnego. Maszynkę do herbaty i wodę przynieśli nam dzisiaj majtkowie. Mamy więc wszystko, co trzeba.
— Tak, — potwierdził grubas — moje herbatki są doskonałe. Napijemy się ich.
Wkrótce herbata była gotowa. Każdy, prócz Ryszarda, otrzymał równą porcję gorącego, niezbyt smacznego trunku. Należało także użyć ruchu i głęboko wdychać świeże powietrze. Na propozycję Matuzalema zabrano się do gimnastyki. Grubas zachowywał się nad wyraz komicznie. Gorliwie wyknywał wszystkie ruchy pod komendą Matuzalema,

53