Strona:PL Mark Twain-Humoreski I.djvu/58

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


— Precz z niezawisłością!
Uwięziono krzyczących niezwłocznie i wśród płaczu ich rodzin i przyjaciół uprowadzono ich pod strażą.
Równocześnie jednak, jakby go prorok wywróżył, pojawił się na widowni — socyalny demokrata! i kiedy cesarz wsiadał u wrót kościoła do złoconego ręcznego wózka, pełniącego w cesarstwie rolę galowej karety, socyalista wymierzył w dworski wehikuł piętnaście czy szesnaście kamieni, ale z tak specjalnie socyaldemokratyczną niezręcznością, że za każdym razem chybił.
Tejże nocy ogólne oburzenie doprowadziło do wybuchu. Naród podniósł się jak jeden mąż, pomimo że czterdziestu siedmiu rewolucjonistów zaliczało się do płci żeńskiej. Piechota rzuciła o ziemię widły od siana, artylerya cisnęła precz kokosowe orzechy wszelkich kalibrów, marynarka również podniosła bunt, poczem pojmano cesarza w jego pałacu i związano mu ręce i nogi.
Rzekł wtedy:
— Wyzwoliłem was z ucisku tyranii, dźwignąłem was z waszego poniżenia i uczyniłem narodem między narodami; dałem wam silny i pewny rząd centralny, obdarzyłem was największem z dóbr tego świata — niezawisłością! Oto wszystko, com dla was uczynił — w nagrodę zaś za to spotyka mnie z waszej strony najczarniejsza w świecie niewdzięczność i nienawiść, urąganie i te hańbiące pęta!...