Strona:PL Mark Twain-Humoreski I.djvu/45

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


celem jego sprytnie obmyślanych zabiegów, zrazu okrywanym naturalnie jak najściślej, było obalenie istniejącego rządu. Stosował do tego względem rozmaitych osób rozmaite środeczki. Wśród jednych tedy niecił malkontencyę, zwracając uwagę na krótkość niedzielnej służby bożej, twierdząc, że powinno się jej poświęcać nie dwie ale trzy godziny. Niektórzy byli już przedtem tego mniemania, porozumieli się więc teraz, by wspólnemi siłami rzecz przeprowadzić. W kobiety znowuż zdołał wmówić, że w zbiorowych modlitwach niedość wydatne przypada im miejsce, — co powołało do życia drugą partyę niezadowolonych. Żadnym środkiem nie pogardzając w swoich wichrzycielskich machinacyach, zniżał się nawet do nieletnich dzieci, aby rozdmuchać w niewinnych ich serduszkach przedwczesną malkontencyę z tytułu, że — jak wyszperał — zbyt pobieżne nauki niedzielne traktowały jakoby, po macoszemu najmłodszą generacyę. Trzecia partya niezadowolonych.
Jako głowa wszystkich tych trzech partyi mając się obecnie za największego w łonie gminy potentata, osądził, że może się ważyć na nowy krok naprzód, krokiem zaś tym było ni mniej, ni więcej, jak tylko postawienie w stan oskarżenia samego naczelnika gminy, Jamesa Russel Nickoy, męża pełnego zdolności i charakteru, przytem posiadacza znacznego majątku. Miał on dom własny, w którym znajdował się salon, trzy i pół akra dobrej