Strona:PL Maria Rodziewiczówna - Ryngraf.djvu/05

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.



    M



    Mieszkali o miedzę; osieroceni wcześnie, spojeni braterstwem od pacholąt, młodzieńcami spojeni jeszcze ściślej związkiem serc, który ich miał połączyć w jedną rodzinę.
    Młodszy miał babkę starą, spartańskich cnót kobietę, wzrosłą w chwale, dojrzałą w przewrotach, osiwiałą we łzach i krwi.
    Z rodziny jej, co dębem było, padło od gromów, ognia, lub niszczącej siekiery; co bluszczem, zwiędło i uschło, strawione tęsknicą, zawodem, troską beznadziejną.
    On jej został. Młody i piękny, i siostra jego podlotek, dojrzała nad lata gorącem a krwawem tchnieniem owego wieku.
    Starszy w pustym też domu siostrę jedyną chował, co mu została jak skarb wątły a drogi, zdany przez rodziców pomarłych.