Strona:PL Mantegazza - Rok 3000-ny.pdf/32

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

mi się, że eksperymentowi takiemu, istniejącemu zresztą dopiero od lat pięciu, długiego życia wróżyć nie można.
Olbrzymia masa tego socjalistycznego narodu składa się z ignorantów i z ludzi ze słabym charakterem, którzy przybyli tu w nadziei znalezienia lekarstwa na swe cierpienia.
Na czele ich widziałem ludzi wielkiego ducha, ale mających więcej serca niż rozumu, ludzi, którzy usiłują rozwiązać tę zagadkę kwadratury koła, t. j. dać wszystkim to, co przypada w udziale jednemu, przyczem wartość pracy mierzą jednaką miara, a ta przecież u różnych ludzi jest tak bardzo różną.
Państwo zamieniło się w pewnego rodzaju wrzód, co wszystko wsiąka z chwalebnym zamiarem podziału między wszystkich jednakiej ilości krwi i siły życiowej; ale podział ten uskuteczniony jest przez ludzi, którzy choćby byli najlepszymi i najinteligentniejszymi, zawsze jednak pozostaną ludźmi z odrębnemi upodobaniami i namiętnościami. A tem samem znowu istnieje przyczyna do pomyłek i niezadowolenia.
Zauważ dalej, że niemożebność zebrania owoców pracy, dla pozostawienia jej dzieciom, siłę czynu jednostki ograniczyć musi. Stąd panuje w tem państwie wielka apatja, bo, choć niema tu uciskających i uciskanych, brak jednak potężnej walki o pierwszeństwo, a najpiękniejsze i najszlachetniejsze siły marnieją, bo odmówioną jest im praca.
Wczoraj, podczas gdy ty spałaś, zawiązałem