Przejdź do zawartości

Strona:PL Lord Lister -93- Żółty proszek.pdf/19

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

Brand ułożył się na niej. Pomiędzy nim a sufitem pozostawała jeszcze przestrzeń jednego metra.
Sam nie wiedział, jak długo tam leżał wyciągnięty na kruchej i niepewnej desce. Wydawało mu się, że trwało to w nieskończoność. Woda podnosiła się z każdą chwilą, a powietrza było coraz mniej, tak, że z trudem mógł oddychać. Nagle, gdy ubranie jego, które zdążyło przeschnąć, poczęło znów nasiąkać wilgocią i gdy czuł się niepowrotnie zgubiony, dał się słyszeć głuchy huk i woda poczęła odpływać z zadziwiającą szybkością. Ciśnienie wody rozwaliło ściany jednej z niżej położonych piwnic... W ten sposób woda znalazła naturalne ujście i poczęła odpływać.
Wkrótce po tym, agenci policji, którzy okrążyli stare składy, wtargnęli do podziemi poprzez salę zebrań i zjawili się w piwnicy...
Brand stracił przytomność... Wyniesiono go bezwładnego w chwili, gdy do pałacu przybyła straż z pompami.

KONIEC.