Strona:PL Lindeman-Toksykologja chemicznych środków bojowych.djvu/028

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
— 22 —

stają zazwyczaj powolne chroniczne zatrucia, przewlekłe postacie chorób, albo przygodne ostre zatrucia.
Najważniejszemi są zatrucia ołowiem, rtęcią, arsenem, chromem i przedewszystkiem czadem. Mniejsze znaczenie mają gazy i pary drażniące, jak np. chlor.
Ponieważ w teraźniejszych warunkach również żołnierze zmuszeni są przebywać w obecności nietylko specialnie użytych przeciwko nim środków bojowych, ale prócz tego otoczeni są zewsząd produktami spalania prochu i innych środków wybuchowych, zawierających duże ilości czadu i tlenków azotu — zatrucia bojowe można też zaliczyć do tej grupy.
3)Zatrucia zwyczajowe, albo nałogowe. Do tej grupy należą wszystkie zatrucia, w których trucizna jest świadomie użyta przez osobę zatruwającą się, w celu wywołania pewnych stanów odurzenia. Liczba tych trucizn jest dość znaczna — należą do niej: alkohol, tytoń, opium, morfina, kokaina i haszysz.
Wszędzie, od samego początku istnienia ludzi, środki te prawdopodobnie były używane. Zatrucia tego rodzaju, obok bardzo poważnego znaczenia społecznego, są też bardzo ciekawe z punktu widzenia toksykologicznego, posiadają bowiem pewne specjalne cechy, których brak zupełnie we wszelkich innych zatruciach. Cechami takiemi są:
a)niezwykła odporność nałogowych osobników, dochodząca do wytrzymywania niewiarogodnych dawek trucizny, nieraz kilkanaście razy przewyższających zwykłe dawki śmiertelne i b)objawy głodu truciźnianego (najwyraźniejszy z nich jest głód morfinowy), szereg zjawisk chorobowych, powstających u nałogowych ludzi, jeżeli nie otrzymują trucizny w dawce, do której są przyzwyczajeni.
4)Zatrucia pokarmowe—do tych należą skutki użycia zepsutych środków spożywczych. Zepsucie to może być zależne od procesów fermentacji i gnicia, wywołanych przez działania drobnoustrojów, jak również od spożycia mięsa zwierząt chorych.
Obok zatruć pokarmowych uwagę zwrócić należy również na istnienie całego szeregu zachorowań masowych, powstających nie wskutek obecności w pokarmie jakichkolwiek trucizn, a naodwrót, z powodu braku zawartych zwykle w pokarmie minimalnych ilości swoistych składników—witaminów.
Takie choroby nie będące w istocie zatruciami, nazwano awitaminozami — za przykład może posłużyć tu gnilec (skorbut) (patrz § 30).